<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779</id><updated>2011-12-18T23:04:15.465+01:00</updated><category term='ustawa'/><category term='zamek'/><category term='AES'/><category term='odłączanie'/><category term='pasja'/><category term='rynek'/><category term='robotyka'/><category term='pośpiech'/><category term='Wiśnicz'/><category term='camel'/><category term='aparat'/><category term='perypetie'/><category term='easter'/><category term='programowanie'/><category term='wieczór'/><category term='biesiada'/><category term='kawał'/><category term='chore'/><category term='przemyśl'/><category term='keylogger'/><category term='muzeum'/><category term='sun'/><category term='eurowybory'/><category term='greetnigs'/><category term='franciszkanie'/><category term='Maks'/><category term='zdjęcia'/><category term='pe'/><category term='sesja'/><category term='wojna'/><category term='dębnicki'/><category term='humor'/><category term='bazylika'/><category term='Jelcz'/><category term='roboty'/><category term='samoloty'/><category term='uj'/><category term='lego'/><category term='śmieszne'/><category term='czas'/><category term='piractwo'/><category term='rkm'/><category term='magia'/><category term='pierwszy lot'/><category term='zima'/><category term='przprosiny'/><category term='wszechświat'/><category term='lotnictwa'/><category term='pkp'/><category term='VY Canis Majoris'/><category term='pociąg'/><category term='apokalipsa'/><category term='universe'/><category term='trojan'/><category term='obserwacja'/><category term='białe'/><category term='kolej'/><category term='Maciuś'/><category term='rolniczy'/><category term='nauka'/><category term='pe-pies'/><category term='autubus'/><category term='TrueCrypt'/><category term='fomapan'/><category term='zakopane'/><category term='czarno-białe'/><category term='kraków'/><category term='silnik'/><category term='gwiazdy'/><category term='beteleguse'/><category term='Maciek'/><category term='mrozy'/><category term='hymie'/><category term='niebo'/><category term='capone'/><category term='provider'/><category term='piosenka'/><category term='wielkanoc'/><category term='al'/><category term='inwigilacja'/><category term='cmk'/><category term='św. Franciszka'/><category term='christmas'/><category term='przekaz'/><category term='samolot'/><category term='photos'/><category term='earl'/><category term='tor'/><category term='sopwith'/><category term='most'/><category term='panorama'/><category term='Kraków zdjęcia'/><category term='fotografia'/><category term='życie'/><category term='agresja'/><category term='Chrystus'/><category term='święta'/><category term='orwell'/><category term='beltegeza'/><category term='mindstorms'/><category term='płaszów'/><category term='square'/><category term='Nowy'/><category term='turbowentylatorowy'/><category term='główny'/><category term='wszechswiat'/><category term='słońce'/><category term='klisza'/><category term='main'/><category term='pies'/><category term='czarno'/><category term='kreatywność'/><category term='Francja'/><category term='św. Franciszek'/><category term='szpiegowanie'/><category term='Maksiu'/><category term='aktualizacja'/><category term='wojciechowski'/><category term='polacy'/><category term='śnieżka'/><category term='flagi'/><category term='uczelnia'/><category term='noc'/><category term='OP'/><category term='Jezus'/><category term='poprawa'/><category term='zmartwychwstał'/><category term='przemijanie'/><category term='inspiracje'/><category term='lumpex'/><category term='początek'/><category term='weiss'/><category term='vpn'/><category term='mistyka'/><category term='dowcip'/><category term='Cracow'/><category term='Franciscans'/><category term='życzenia'/><title type='text'>CoDziennik</title><subtitle type='html'>Świat widziany oczami Macieja W. :P</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>27</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-9119309818617094189</id><published>2011-08-28T19:54:00.151+02:00</published><updated>2011-08-28T23:46:41.735+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierwszy lot'/><title type='text'>Pierwszy lot...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od jakiegoś czasu zacząłem się interesować lotnictwem... Skąd mi się to wzięło? Myślę, że to historia na osobnego posta... Natomiast odkąd, tak bardziej zbliżyłem się do tej dziedziny coraz bardziej narastało we mnie pragnienie aby móc polecieć... Jako, że nie wybierałem się nigdzie w podróż, to samoloty rejsowe raczej odpadały, pozostawały Aerokluby lub inne szkoły, które oferowały "lot zapoznawczy"... Pierwsza okazja, jaka się nadarzyła, to pewien znajomy, który już wcześniej oferował mi lot szybowcem - szybko więc napisałem maila do niego, jasno wykładając co i jak. No i owszem, lot był jak najbardziej możliwy, nawet całkiem fajny - godzina holu za samolotem... ALE... całość kosztowała 4 stówki (słownie cztery stówki)... za dużo, zdecydowanie za dużo...Odpisałem mu, że sorry, ale nie mam takiej kasy na teraz i zapytałem się - dlaczego w aeroklubach są loty zapoznawcze za ok 120 zeta (choć to też sporo, to i tak byłbym skłonny jakoś się wyżyłować na taki lot ;). Uświadomił mnie, że takie loty, owszem są... tyle, że trwają 15 min. i że wg. niego to za krótko jak na "pierwszy raz"...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Może i krótko, ale na więcej nie mam kasy, póki co... - pomyślałem sobie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy wydawało się, że "pierwszy lot" trafi na półkę z napisem "zrealizować w bliżej nieokreślonej przyszłości", na forum lotniczym trafiłem na notkę informującą, że Aeroklub Krakowski, na lotnisku w Pobiedniku, organizuje "dni otwarte", w trakcie których będzie można m.in. wykonać "lot widokowy".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;- Super! - pomyślałem - to jest szansa dla mnie - Tą myślą żyłem aż do dnia pokazów. Kiedy w końcu nadszedł, zaczęła się wkradać niepewność i zawód - za oknem deszcz, mgły... jak na pokazy lotnicze, to pogoda raczej niezbyt zachęcająca.... Jednak około południa, wszystko ładnie się wypogodziło. Słoneczko przegoniło większość chmur i pogoda zdecydowanie była na "tak". W takim układzie szybko spakowałem się i wsiadłem w autobus. &lt;br /&gt;Już, gdy dojeżdżałem do lotniska, zobaczyłem Antka (Antonowa AN2) i Wilgę jak zataczają na niebie duże kręgi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Oho, impreza trwa w najlepsze! Jednak latają!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po dotarciu na miejsce, zapytałem pierwszego lepszego człowieka z obsługi "Gdzie tu można się na lot widokowy zapisać"? Po otrzymaniu informacji gdzie i jak podszedłem do stanowisk, a tam? Porażka... W swojej naiwności myślałem, że lot szybowcem, skoro nie ma silnika, to i powinien być tańszy... Niestety srogo się zawiodłem. Lot Cessną, Gawronem czy Wilgą, to koszt min. 120- 150... Dużo, nie dużo... ja akurat miałem "na pokładzie" jakieś 8 dych, więc dla mnie poza zasięgiem... (z resztą nawet jakbym miał przy sobie te 150 zeta... to tak jakoś głupio byłoby to wydać na 15 minut lotu... za taką kasę, to ja mogę polecieć do Malmo w Szwecji, WizzAirem tam i z powrotem, a nie zrobić biedne kółeczko nad lotniskiem...)&amp;nbsp; Moja nadzieja - szybowce - 120... czyli też nie...choć, tu byłem naprawdę zaskoczony - czemu takie drogie są szybowce?! Podszedłem do stanowiska AN2 - 4 dychy... hmmm, cena spoko, ale Antek? Eeee... Ja szybowcem chciałem...&amp;nbsp; Może jednak? W końcu jednak stanąłem w kolejce i ostatecznie kupiłem bilet na lot...Kiedy tak stałem tam, w oczekiwaniu na swoją kolej, obserwowałem tych co latali przede mną, a także Antki (były dwa), które miały mnie zabrać, a właściwie jeden z nich, na lot... &lt;br /&gt;Tak "z boku" nie wyglądało to za fajnie... Samoloty wyglądały na "pełnoletnie", miejscami jakieś odpryski farby... niesamowicie głośne, za każdym razem gdy rozpoczynały kołowanie na pas, wzbijały tumany kurzu... Zacząłem wkręcać się w jakieś paranojki, że będzie awaria silnika, że się rozbijemy, że będzie trzęsło jak cholera, i nne takie... Z tych czarnych myśli wyrwał mnie głos kierownika lotów, który przez megafon wyczytywał nr biletów na następny "rejs", m.in. mój. Przeszedłem za taśmę, serce waliło mi jak młot, bałem się... chciałem tylko, żeby móc lecieć takim niebieskim Antkiem, który sprawiał "wrażenie" bycia w lepszym stanie technicznym, niż druga maszyna...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obydwie maszyny pojawiły się na horyzoncie... pierwsza w "szyku", to była akurat ta "zła", a za nią "mój" Antuś... Jako, że równolegle z nami oczekiwała jeszcze jedna grupa, do końca nie było wiadomo, kto, gdzie wsiądzie... W między czasie wysłałem sms-a z informacją do domu, że wsiadam do samolotu i żeby się za mnie modlili...(bynajmniej nie dla żartu ;) naprawdę mocno się bałem). Gdy obie maszyny były gotowe do wymiany "wsadu", dostałem sms-a zwrotnego od siostry "Udanego lotu, jak i kosmicznego!" :) Na Maryś zawsze można liczyć w takich sytuacjach! :) W międzyczasie grupa przed nami wsiadła do "złego" Antka, więc, przynajmniej w tym aspekcie się uspokoiłem - polecę tym, którym chciałem! :) &lt;br /&gt;Nadeszła w końcu chwila wejścia na pokład, czuję jak adrenalina buzuje mi w żyłach, zamiast strachu, czuję taki przyjemny dreszczyk... Wdrapuję się do kabiny, a tam mała zwałka - myślałem, że przynajmniej jakieś prymitywne fotele będą... a skąd! Normalne, spartańskie "krzesełka" ustawione tyłem do okien...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Hmm... no nieźle, ciekawe czy chociaż pasy są? - pomyślałem lekko przerażony tym widokiem&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak się okazało pasy były, stare, parciane, ale były. Zająłem miejsce zaraz u wejścia do kabiny pilotów (miałem doskonały widok na to co robią!) zapiąłem pas i zacisnąłem go ciasno...&amp;nbsp; Generalnie, zarówno w samochodach, czy, w jakich kolwiek pojazdach lubię zapinać pasy, bo wtedy czuję się "pewniej". W głowie kołatały się myśli: "A może tak wysiąść?"... Ale chyba było już za późno... kierownik lotów odebrał od nas kupony z biletów z naszymi danymi - nam zostawiając tylko odcinki z nr...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Pewnie, żeby można było łatwo zidentyfikować zwłoki - pomyślałem, próbując się pocieszyć... (niezłe miałem rozkminy, co? ;) )&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-left: 0px; margin-right: 0px; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jiIrrMVn0S4/TlqxWAsIMzI/AAAAAAAAH0A/O_sLAXvsot4/s1600/IMG_2872.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-jiIrrMVn0S4/TlqxWAsIMzI/AAAAAAAAH0A/O_sLAXvsot4/s320/IMG_2872.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;pełny ciąg! startujemy!&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kierownik wraz z kuponami wysiadł z samolotu, a zaraz za nim zamknęły się drzwi... Nie ma już odwrotu! Ruszamy!...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Widziałem jak piloci przestawili manetkę przepustnicy do przodu i zmienili skok śmigła. Samolot zamruczał i kiwając się lekko potoczył się w kierunku pasa startowego. Potem działo się już wszystko bardzo szybko:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nawrotka, pełny gaz - nabieramy prędkości. Tu pierwsze zaskoczenie - samolot jedzie po trawiastym pasie praktycznie bez wstrząsów! Jak to? Za chwilę radosne okrzyki pasażerów - Lecimy! Lecimy!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 0px; margin-right: 0px; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-sUafxIlksq8/TlqxkeTrtSI/AAAAAAAAH0E/0mwboc7vT8o/s1600/IMG_2874.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-sUafxIlksq8/TlqxkeTrtSI/AAAAAAAAH0E/0mwboc7vT8o/s320/IMG_2874.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;pierwsze chwile w powietrzu. w tle hangar lotniska pobiednik&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Co? Jak to lecimy?! Kiedy? - obejrzałem się za siebie i przez okno zdumiony zobaczyłem, że rzeczywiście, byliśmy już dobre 40-50 m nad ziemią i dość szybko nabieraliśmy wysokości.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- O Yeah! - powiedziałem głośno - Nareszcie! LECĘ! :) Zajebiście!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po chwili poczułem jak cały samolot się przechyla w prawo - pierwszy zakręt. W tym samym momencie zobaczyłem przez przeciwległe okno, jak końcówka skrzydła przecina chmury...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- O jaaa, ale bajka! - rozpłynąłem się! Móc podziwiać taki widok to coś cudownego!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chwilę później była trochę mniej przyjemna chwila, bo piloci postanowili nam zafundować na chwilę nieważkość (oczywiście nie raczyli nas o tym poinformować). Lecimy sobie normalnie, a w pewnym momencie czuję, jak robię się jakoś podejrzanie lekki, a siedzenie zaczyna odpływać mi spod tyłka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Co jest?! - pomyślałem sobie. Pasy utrzymały mnie na miejscu. Dopiero po chwili zorientowałem się, że to zamierzone działanie - w górę i w dół, w górę i w dół, w górę i w dół... Przyznam się szczerze, że trochę mnie wtedy zaczęło mdlić.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Panowie, jeszcze trochę a puszczę pawia, dajcie sobie siana...- pomyślałem sobie - a ci znowu, po chwili - góra dół, góra dół... - ja pier... &lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-BCTOgSqiHV4/TlqyGk63puI/AAAAAAAAH0M/qaqDEs4jXEo/s1600/IMG_2885.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-BCTOgSqiHV4/TlqyGk63puI/AAAAAAAAH0M/qaqDEs4jXEo/s320/IMG_2885.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;próbka widoków z lotu&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zebrałem się w sobie, bo z drugiej strony to wstyd było panikować przed ludźmi (przynajmniej nikt na oko nie wykazywał objaw paniki)... Potem skupiłem się na świecie pod nami, takim malutkim, spokojnym... Od czasu do czasu pojawiała się myśl - jesteś 300 m nad ziemią, co będzie jak samolot spadnie? - jednak nie pozwalałem jej zbyt długo mnie rozpraszać i ponownie skupiałem się na widoku. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedy wreszcie znaleźliśmy się na podejściu, wymęczony takimi "pagórkami" w locie, zacząłem nakręcać się, że przyziemienie może być dość twarde. Widzę w naprzeciwległym oknie, jak ziemia jest coraz bliżej i bliżej, i jeszcze bliżej... Podświadomie chwyciłem się mocno krzesełka, wyprostowałem się i przygotowałem na wstrząs - a tu? Antoś zaskoczył mnie kolejny raz - zamiast oczekiwanego "wstrząsu" usłyszałem tylko lekkie syknięcie amortyzatorów i już. Toczyliśmy się po pasie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-lfH5iAGeHaY/TiyVWdro02I/AAAAAAAAHs4/RXzZEC-bnBo/s1600/IMG_2891.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-lfH5iAGeHaY/TiyVWdro02I/AAAAAAAAHs4/RXzZEC-bnBo/s320/IMG_2891.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;to właśnie ten "Antek" (AN-2) zabrał mnie w pierwszy lot.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wreszcie zatrzymaliśmy się, drzwi się otworzyły i zaczęliśmy wysiadać. Mimo dosyć krótkiego czasu w powietrzu (lot trwał raptem ok. 10-15 min.) to było coś niesamowitego. Kiedy stanąłem na ziemi adrenalina buzowała mi w żyłach i byłem w stanie euforii. Zrobiłem fotkę pamiątkową "mojej" maszynie i poszedłem ochłonąć zwiedzając i podziwiając inne samoloty (których tego dnia było tam naprawdę sporo). &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ktoś, kto latał samolotami rejsowymi (i taki miał swój lotniczy "debiut") może czytać, tą historię z ironicznym uśmieszkiem - w pełni rozumiem, ten samolot to taka "awangarda". Niby wszystko sprawne, ale np. sam widziałem jak jeden z paneli wskaźków w kabinie pilotów, był poluzowany i chwiał się w "rytm" naszego lotu... Ot, taki klimat ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-9119309818617094189?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/9119309818617094189/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=9119309818617094189' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/9119309818617094189'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/9119309818617094189'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2011/08/pierwszy-lot.html' title='Pierwszy lot...'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-jiIrrMVn0S4/TlqxWAsIMzI/AAAAAAAAH0A/O_sLAXvsot4/s72-c/IMG_2872.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-7106400324119753903</id><published>2010-10-05T01:36:00.003+02:00</published><updated>2010-10-05T01:39:40.767+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemijanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>"timetable" of life</title><content type='html'>Tytuł tego posta jest wynikiem dostrzeżenia prawdziwości słów Koheleta "Każda rzecz ma swój czas" Koh 3,1.&lt;br /&gt;Bezpośrednim impulsem do takich przemyśleń było rozpoczęcie studiowania II kierunku studiów. Niestety, zamiast tak, jak w większości przypadków - studiowania prawie równolegle z pierwszym, u mnie jest tak, że jestem na końcówce I i zaczynam II...&lt;br /&gt;Z jednej strony fajnie, bo kierunek, który wybrałem, już od pewnego czasu "chodził za mną", tylko jakoś "nie było okazji", żeby go rozpocząć... aż do teraz... I jest we mnie radość i wdzięczność, bo także mogłem zobaczyć jak wielkim darem jest móc studiować - (szkoda, że trzeba było trochę do tego dojrzeć...)&lt;br /&gt;Nie mniej, jest takie uczucie, że mimo wszystko ten okres, w którym studia (czyt. nauka na "pełny etat") stanowiły trzon mojego życia już minął, że teraz trzeba iść dalej, że trzeba iść do przodu... Tu też przypominają mi się słowa o. Piotra Rostworowskiego EC, że w życiu musi być pewna dynamika, że nie można się zatrzymywać w miejscu, że trzeba iść cały czas naprzód...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-7106400324119753903?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/7106400324119753903/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=7106400324119753903' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/7106400324119753903'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/7106400324119753903'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2010/10/timetable-of-life.html' title='&quot;timetable&quot; of life'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-5806254302508745413</id><published>2010-09-05T16:25:00.004+02:00</published><updated>2010-09-05T16:35:52.383+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inspiracje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekaz'/><title type='text'>Inspiracje</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Są takie zdjęcia, które, moim zdaniem mają w sobie (zamierzony lub nie) przekaz. Np. jak poniższa, która wg. mnie zachęca do pójścia pod prąd...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/TIOlrcWpJeI/AAAAAAAAGwE/XxPHUns_dNA/s1600/voy_tec_photo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/TIOlrcWpJeI/AAAAAAAAGwE/XxPHUns_dNA/s320/voy_tec_photo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;fot. Wojtek Ulman OFM Conv&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Mamy tu widoczny duży kontrast: z jednej strony elegancja typowego męskiego stroju (a przynajmniej jego fragmentu ;), a z drugiej, zwykły szary habit (z fragmentem stuły) zlewający się z ziemią i sandały... z jednej strony dobra doczesne, z drugiej ubóstwo...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-5806254302508745413?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/5806254302508745413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=5806254302508745413' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/5806254302508745413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/5806254302508745413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2010/09/inspiracje.html' title='Inspiracje'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/TIOlrcWpJeI/AAAAAAAAGwE/XxPHUns_dNA/s72-c/voy_tec_photo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-7037735389562228906</id><published>2010-09-01T23:42:00.000+02:00</published><updated>2010-09-01T23:42:43.923+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wojna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='apokalipsa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='agresja'/><title type='text'>71 rocznica Apokalipsy...</title><content type='html'>71 lat temu Niemcy hitlerowskie napadły na Polskę... bez ostrzeżenia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wnikając dokładnie w szczegóły historyczne, próbowałem wyobrazić sobie, co musieli czuć ci ludzie, którzy byli świadkami tego, co się dzieje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopiero co kończyły się wakacje, dzieci miały iść do szkoły, dorośli kończyli urlopy... Sielanka... W tle co prawda dość wyraźnie wisiała groźba ew. wojny, ale większość obywateli miała nadzieję, że nikt nie jest na tyle szalony, by po 20 latach od poprzedniego konfliktu, wszczynać nowy... &lt;br /&gt;Niestety...&lt;br /&gt;Najpierw poranne gazety donoszą o ataku na Westerplatte, zbombardowaniu Wielunia i wkroczeniu wojsk Niemieckich do Polski praktycznie na całej długości granicy... tego samego dnia pierwsze bomby spadły także na Częstochowę, Kraków, Tczew i Górny Śląsk...&lt;br /&gt;Ci, którzy jeszcze dzień wcześniej, pisali w gazetach, że "Hitler nie zaryzykuje wojny",zderzyli się z twardą rzeczywistością... &lt;br /&gt;już 3 września, zajęte były Śląsk, część Wielkopolski i Kujawy...&lt;br /&gt;Co prawda, tego samego dnia Anglia i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom ALE... poza przekroczeniem granicy, i zajęciem Saary... właściwie nie zrobiły nic...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym czasie wojska niemieckie posuwały się naprzód... a do ludności cywilnej, oprócz wiadomości z frontu, docierały także budzące grozę pogłoski o niebywałym okrucieństwie niemieckiej armii wobec cywilów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polska arma broniła się zaciekle, ale wobec przewagi liczebnej i nie do końca skoordynowanych działań dowódców, nie była w stanie zatrzymać ataku....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;17.09 - atak Sowietów przesądził sprawę... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniższy film ilustruje to w dość sugestywny sposób...&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/0SXB8dnK7r0?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/0SXB8dnK7r0?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To musiało być straszne doświadczenie - sielanka, w ciągu niespełna kilkunastu godzin zamieniła się w piekło... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naloty bombowe powodowały, że nawet ci, którzy byli pozornie daleko od linii frontu, nie mogli się czuć bezpiecznie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowo, doszło jeszcze poczucie zupełnego opuszczenia po, niemrawej reakcji Francji i Niemiec i zdradzieckim ataku Rosjan...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co było dalej wiemy: masowe mordy ludności cywilnej, obozy zagłady, "przemysłowa" eksterminacja narodów... jednym słowem Apokalipsa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś wielu historyków jest zdania, że przecież można było temu zapobiec..., że gdyby Anglia i Francja zareagowały... gdyby zareagowano na aneksję Austrii... gdyby...&lt;br /&gt;Tyle, że obecnie też mamy wielu takich "Hitlerów" i wciąż nikt nie reaguje... Obecnie też planuje i przeprowadza się agresje, w imię osiągnięcia czysto gospodarczych celów, często po płaszczykiem szumnych haseł... i także nikt, bądź niewiele osób chce reagować...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-7037735389562228906?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/7037735389562228906/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=7037735389562228906' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/7037735389562228906'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/7037735389562228906'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2010/09/71-rocznica-apokalipsy.html' title='71 rocznica Apokalipsy...'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-6678713262378130238</id><published>2010-08-25T05:28:00.007+02:00</published><updated>2010-09-05T23:45:44.112+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mistyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='niebo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gwiazdy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='noc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wszechswiat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obserwacja'/><title type='text'>Piękno natury</title><content type='html'>Są takie chwile kiedy mam ochotę podnieść ręce do góry i zakrzyknąć z radości i zachwytu z powodu tego, co widzę. Cóż to takiego? Natura, a szczególnie nocne, rozgwieżdżone niebo, które ukazując niesamowite, wręcz mistyczne piękno, jednocześnie uczy pokory, że my ludzie, wobec potęgi wszechświata jesteśmy niczym... Jak potężny musi być Ten, spod którego ręki wyszło to wszystko? &lt;br /&gt;To co dodatkowo zaskakuje, to, że w tym pozornym chaosie, jest niesamowity porządek, mimo ogromu tego wszystkiego co widzimy, wszystkie planety, gwiazdy galaktyki są ze sobą ściśle powiązane i oddziaływują na siebie wzajemnie. I nie ważne, że odbywa się to za pośrednictwem praw fizyki. I im bardziej zagłębiam się w te zależności i szczegóły, to tym bardziej się utwierdzam, że to wszystko jest zbyt skomplikowane i zarazem zbyt regularne aby mogło byc dziełem czystego przypadku... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej film, który mnie zainspirował do napisania tego posta&lt;br /&gt;&lt;iframe frameborder="0" height="300" src="http://player.vimeo.com/video/14173983?portrait=0" width="400"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://vimeo.com/14173983"&gt;Joshua Tree Under the Milky Way&lt;/a&gt; from &lt;a href="http://vimeo.com/evosia"&gt;Henry Jun Wah Lee&lt;/a&gt; on &lt;a href="http://vimeo.com/"&gt;Vimeo&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S&lt;br /&gt;Kiedy widzimy na nocnym niebie Drogę Mleczną - mamy niezwykłą okazję podziwiac naszą galaktykę jakby w przekroju... I przed naszymi oczami rozciąga się panorama na kilkadziesiąt lat świetlnych..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;EDIT:&lt;br /&gt;poniższy filmik doskonale ilustruje rozmiary zbadanego dotychczas Wszechświata: wszelkie wymiary i odległości są zachowane w skali.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/17jymDn0W6U?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/17jymDn0W6U?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-6678713262378130238?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/6678713262378130238/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=6678713262378130238' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/6678713262378130238'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/6678713262378130238'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2010/08/piekno-natury.html' title='Piękno natury'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-6528488979124700997</id><published>2010-01-27T22:16:00.013+01:00</published><updated>2010-01-27T23:34:42.656+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zima'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mrozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolej'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cmk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pkp'/><title type='text'>Mniej niż zero...</title><content type='html'>Wydawać by się mogło, że co jak co, ale opady śniegu w styczniu zaskoczyć nikogo nie mogą, a już niewielkie opady (tak do 5 cm) to powinna być norma... Jak można się było przekonać całkiem niedawno - nie wszędzie... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacznijmy od naszych wspaniałych punktualnych i nowoczesnych kolei ;)&lt;br /&gt;Wystarczyła mieszanka marznącego deszczu + mróz - 10 stopni i PKP leży (a raczej stoi) i kwiczy... I, co gorsza, wcale to nie były jakieś drugorzędne linie, ale te główne szlaki z CMK na czele... Lekki chaos, który trwał od początku roku, spowodowany zmianą rozkładu jazdy, zamienił się w totalny burdel... Nikt nie wiedział, czy pociąg wyjedzie, a jeśli tak, to czy dojedzie, i kiedy.. opóźnienia rzędu 3-4 godzin to norma, rekordziści dobijali do 14 h.... Co gorsza pasażerowie często jechali bez ogrzewania.. &lt;br /&gt;Oliwy do ognia dolewał jeszcze rzecznik prasowy PKP Intercity twierdząc, że opóźnienia rzędu 2h to całkiem nieźle i, że on sam nie raz jeździ w gorszych warunkach... Pasażerowie chyba byli odmiennego zdania, bo niektóre relacje w TV to był tylko ciąg pisków przerywany pojedynczymi słowami... &lt;br /&gt;Wróćmy do sedna sprawy. Jak się okazało, wspomniana wcześniej mieszanka, spowodowała oblodzenie trakcji i pociągi (elektryczne) bez trakcji nigdzie nie pojadą... Zwykle na taką chwilę, są trzymane rezerwy lokomotyw spalinowych, ale... ktoś kiedyś uznał, że są zbędne i lokomotywy trafiły pod palnik, a następnie do pieca hutniczego... A te co zostały, nie były w stanie zapewnić płynnego ruchu...&lt;br /&gt;Co jakiś czas w TV widać było tylko relacje z "odkuwania" sieci - czyli brygady okutanych po uszy pracowników PKP PL, którzy na podnośnikach obkładali drewnianymi pałami przewody trakcyjne... ;) Nie ma to jak XXI wiek ;) (Swoją drogą to ciekaw jestem czy takie "odkuwanie" nie odbije się potem na "zdrowiu" przewodów trakcyjnych)&lt;br /&gt;Po 3 dniach chaosu, dumne z siebie władze kolejowe, ogłosiły że już wszystko udrożniono... i pociągi mogą jeździć normalnie... no prawie normalnie...&lt;br /&gt;gdzie niegdzie zdarzały się jeszcze opóźnienia do 2h, ale ogólnie było już lepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza koleją też można zaobserwować wielkie zdziwienie na twarzach ludzi, gdy prognoza pogody mówi o 20 stopniowych mrozach... Na ulicach można zobaczyć jak światło dzienne ujrzała "ciężkie opancerzenie" w postaci różnej maści kożuchów i futer, oraz różnych grubych (niekoniecznie modnych) kurtek... Tak na oko niektóre chyba pamiętały jeszcze stan wojenny...Cóż, widać, że pewne rzeczy, sprawdzone "w boju", mimo upływu czasu, są nie do zastąpienia...&lt;br /&gt;Gdzieniegdzie zdarzają się też "okazy" które pomykają przy -15 w kusych kurteczkach z nerami i pępkami na wierzchu (masochistki jakie czy co?) w wielkich szpilach na nogach... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widać przez to całe "globalne ocieplenie" ludzie zapomnieli jak wygląda zima... Dobrze, że natura postawiła im to przypomnieć ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mniej więcej w tym samym czasie, wybrałem się razem z moją siostrą na taki "rozruchowy" marsz po Lasku Wolskim. Trasa wiodła spod hotelu Cracovia, przez kopiec Kościuszki, ZOO do kopca Piłsudskiego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy byliśmy na ostatnim etapie (Zoo -&gt; Kopiec Piłsudskiego) mieliśmy okazję podziwiać piękno ale również niszczycielską siłę mrozu. Widzieliśmy dziesiątki połamanych drzew i gałęzi. Część przygięta do ziemi pod naporem lodowej skorupy - jednym słowem totalna demolka... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widać na zdjęciach, zima się nie pieści z otoczeniem... &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/S2C13w2jRVI/AAAAAAAAGBc/z3ShTj6gpkY/s1600-h/IMG_6973.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/S2C13w2jRVI/AAAAAAAAGBc/z3ShTj6gpkY/s320/IMG_6973.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431541120219956562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/S2C13naVsMI/AAAAAAAAGBU/Thi4S_pl35w/s1600-h/IMG_6963.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/S2C13naVsMI/AAAAAAAAGBU/Thi4S_pl35w/s320/IMG_6963.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431541117685706946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z kopca było to widać jeszcze lepiej i dokładniej, a i na samej górze wszystkie balustrady i poręcze zyskały dodatkowe - lodowe otuliny. Na szczycie było bardzo niebezpiecznie, zejście, przynajmniej z tarasu widokowego, wymagało maksymalnej ostrożności, wystarczyło na moment się zagapić i zjazd (niekoniecznie na tyłku)na przełaj w dół murowany. A że pod cienką warstwą śniegu był lód, a na dole czekał zmrożony żywopłot... to nie było by to zbyt przyjemne... Na szczęście w takim stanie był tylko fragment wystający powyżej linii koron drzew, pozostała część była w całkiem znośna. Na górze doskonale można było zobaczyć skalę zniszczenia lasu, wszystkie drzewa z gałęziami ugiętymi do dołu. W miejscu placu zabaw - między huśtawkami i domkami walały się połamane gałęzie... Było także drzewo, które jakimś cudem nie złamało się i zostało zgięte do ziemi (patrz zdjęcie). Z każdym mocniejszym powiewem wiatru słychać było tylko skrzypienie i ciche trzaski wśród drzew. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/S2C2vdAUlXI/AAAAAAAAGBs/_-qNelqLLF0/s1600-h/IMG_6974.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/S2C2vdAUlXI/AAAAAAAAGBs/_-qNelqLLF0/s320/IMG_6974.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431542076964902258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/S2C2vzPpd4I/AAAAAAAAGB8/O7hDfRlcGwk/s1600-h/IMG_6987.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/S2C2vzPpd4I/AAAAAAAAGB8/O7hDfRlcGwk/s320/IMG_6987.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431542082934765442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/S2C2vmJx-NI/AAAAAAAAGB0/ogBfmV2KoQg/s1600-h/IMG_6979.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/S2C2vmJx-NI/AAAAAAAAGB0/ogBfmV2KoQg/s320/IMG_6979.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431542079420496082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak napisałem wcześniej, wszystko na szczycie było oblodzone, w pełnym tego słowa znaczeniu... wszystko, łącznie ze źdźbłami trawy, które zostały wydobyte spod śniegu przez wiatr... teraz zakute lodowe czapeczki, wyglądały całkowicie nieziemsko.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-6528488979124700997?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/6528488979124700997/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=6528488979124700997' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/6528488979124700997'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/6528488979124700997'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2010/01/mniej-niz-zero.html' title='Mniej niż zero...'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/S2C13w2jRVI/AAAAAAAAGBc/z3ShTj6gpkY/s72-c/IMG_6973.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-5402351515167605596</id><published>2009-08-08T03:41:00.008+02:00</published><updated>2010-09-01T16:43:36.078+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pociąg'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='płaszów'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pośpiech'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='magia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zakopane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='noc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śnieżka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemyśl'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kraków'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pkp'/><title type='text'>Pędząc przez noc....</title><content type='html'>Może jeszcze tego nie wiecie, ale bardzo lubię podróżować pociągiem. Kiedy planuję jakąś dalszą podróż, staram się właśnie korzystać z tego środka lokomocji...&lt;br /&gt;Całkiem niedawno miałem okazję podróżować nocnym składem z Przemyśla do Krakowa. Jako, że wsaidałem na stacji początkowej, cały przedział był dla siebie :) (dodatkowo od strony korytarza zasłoniłem dokładnie okna firaneczkami, żeby nikt się nie dosiadł ;-) ).&lt;br /&gt;Kiedy w końcu ruszyliśmy, było już dosyć późno (22:13), za oknem mrok, przy włączonym świetle w przedziale, było widać tylko majaczące nabliższe otoczenie szlaku...&lt;br /&gt;W pewnym momencie, nie wiem czy to był jakiś automat, czy może kierownik pociągu coś przełączył, wyłączyły się świetlówki, a zamiast nich włączyło się bardzo słabiutkie oświetlenie nocne. W tym momencie pomyślałem sobie:&lt;br /&gt;- Super! Nie dość, że jadę sam, to teraz jeszcze światło zgasło, tylko patrzeć jak ktoś wejdzie i da mi w łeb... (w końcu o tym, co podobno się wyprawia w takich pociągach, to legendy krążą... a ja jechałem na dosyć popularnym szlaku z Ukrainy ;) ) Ostatecznie w łeb nikt mi nie dał... jednak nastąpiło coś innego...&lt;br /&gt;Chwilę po "zaciemnieniu" spojrzałem za okno i... to co zobaczyłem naprawdę mnie urzekło...&lt;br /&gt;Naglę zdałem sobie sprawę, że oto mknę w środku nocy, przez pogrążone we śnie miasta i wsie. Wszystkie oświetlone mniej lub bardziej, sprawiały wrażenie jakby zupełnie z innego, nieznanego świata. Mimo, że pokonywałem tą trasę nie pierwszy raz, dopiero teraz mogłem doświadczyć jej niezwykłego oblicza, jakiego nigdy wcześniej nie miałem okazji oglądać. Naprawdę niesamowity klimat.&lt;br /&gt;Wogóle podróż nocą pociągiem, ma w sobie coś niezwykłego, wydawać by się mogło, że czeka nas podróż w wyludnionych przedziałach, że na szlaku nie spotkamy żywego ducha. Nic z tych rzeczy. Mimo iż reszta kraju spała, kolej wciąż tętniła życiem. Tak jak w czasie snu, serce nie przestaje pracować, tak kolej, bez względu na okoliczności kolej także jest ciągle w ruchu. Jakby nie zważając na późną porę, na każdej stacji, przez korytarze wagonów przewijało się mnóstwo ludzi, dopiero gdy ruszaliśmy, gwar rozmów był zastępowany miarowym stukotem kół oraz szumem jazdy... To było niesamowite wrażenie, jak kilka minut po odjeździe ze stacji, wagony cichły, a dawał się jedynie słyszeć stukot i szum.... Jakby niezwykła kołysanka, która układała podróżnych do snu... &lt;br /&gt;Stuk, stuk, z każdym odgłosem, mijaliśmy kolejne kilometry, stacje, przejazdy... Cztery godziny podróży minęły bardzo szybko i gdy zobaczyłem przez okno oświetlone kominy Elektrociepłowni w Łęgu, z pewnym smutkiem pomyślałem, że czas wysiadać... Nie chcąc budzić współpasażerów pogrążonych w tej kolejowej drzemce, najciszej jak potrafiłem zdjąłem swój plecak i wyszedłem z przedziału, na korytarz skąpany w świetle jarzeniówek... &lt;br /&gt;Punktualnie o 2:05 pociąg, zupełnie nie zważając na ciszę nocną, w akompaniamencie radosnej symfonii wygrywanej przez dziesiątki szczęk hamulcowych, z gracją przystanął przy peronie 2 dworca Kraków Płaszów... &lt;br /&gt;Z głębokim westchnięciem otworzyłem drzwi i zszedłem na peron... zanim pogrążyłęm się w otchłani przejścia podziemnego, obserwowałem jeszcze jak obsługa uwija się z dołączaniem do mojego składu dodatkowych wagonów z Zakopanego... Oni jadą dalej, a dla mnie podróż kończy się tutaj...&lt;br /&gt;Gdy wyszedłem z budynku dworcowego, znalazłem się w jakby zupełnie innym świecie... Mimo iż jeszcze przed chwilą znajdowałem się na tętniącej życiem stacji, teraz znajdowałem się pośrodku pogrążonego we śnie osiedla. Niezwykłe doświadczenie potęgował fakt, że szedłem wzdłóż ulicy, która w ciągu dnia jest bardzo zatłoczona, a teraz była kompletnie pusta, jedynie od czasu do czasu przejechał pojedyńczy samochód...&lt;br /&gt;poza tym cisza... jak delikatna mgła spowijała okolicę... &lt;br /&gt;Idąc piechotą do domu (o tej porze, raczej nie było co liczyć na nocny... ;) ), myślami byłem cały czas dalej w tym pociągu. Przynam się, że dzięki tej podróży, jeszcze bardziej polubiłem podróżowanie koleją. Zrozumiałem, że to jest to, co kocham i co sprawia, że zaczynam żyć. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-5402351515167605596?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/5402351515167605596/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=5402351515167605596' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/5402351515167605596'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/5402351515167605596'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2009/08/pedzac-przez-noc.html' title='Pędząc przez noc....'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-3696488764046864147</id><published>2009-07-10T00:19:00.003+02:00</published><updated>2009-07-10T00:26:23.415+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kraków zdjęcia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czarno-białe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kraków'/><title type='text'>Mój Kraków</title><content type='html'>&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://localhost:4552/2afff3627bedd44415f0744c51c62ebc/image/5e1dc3c260502797.jpg'&gt;&lt;img src='http://localhost:4552/2afff3627bedd44415f0744c51c62ebc/image/5e1dc3c260502797.jpg?size=320' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://localhost:4552/2afff3627bedd44415f0744c51c62ebc/image/5861264a7c79a4b5.jpg'&gt;&lt;img src='http://localhost:4552/2afff3627bedd44415f0744c51c62ebc/image/5861264a7c79a4b5.jpg?size=320' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://localhost:4552/2afff3627bedd44415f0744c51c62ebc/image/3badeef9a9f6ef2e.jpg'&gt;&lt;img src='http://localhost:4552/2afff3627bedd44415f0744c51c62ebc/image/3badeef9a9f6ef2e.jpg?size=320' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię wieczorne spacery po Starym Mieście... Przy odrobinie szczęścia, można uchwycić niezwykły klimat Krakowa...&lt;div style='clear:both; text-align:CENTER'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-3696488764046864147?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/3696488764046864147/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=3696488764046864147' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/3696488764046864147'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/3696488764046864147'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2009/07/lubie-wieczorne-spacery-po-straym.html' title='Mój Kraków'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-5870411310251063673</id><published>2009-06-05T20:37:00.008+02:00</published><updated>2009-06-05T21:01:48.849+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lego'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pasja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mindstorms'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='programowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='robotyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='roboty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kreatywność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kraków'/><title type='text'>ROBOT(y)</title><content type='html'>Od czasu do czasu można usłyszeć wypowiedzi, że młodzi ludzie nie chcą studiować na uczelniach technicznych... I tu pada cała litania rzekomych powodów, które mają umotywować obecny stan rzeczy...&lt;br /&gt;M.in. pojawia się stwierdzenie, że sposób nauczania jest nudny... w pewnym sensie (z autopsji) nie sposób się nie zgodzić :). Często w programie pojawiają się tzw. "zapchaj_dziury" które na danym kierunku raczej się nie przydadzą (a przynajmniej nie w takim kształcie jakim są). Jednak ten post nie jest o akademickich prorgamach nauczania... jest o czym innym.... &lt;br /&gt;Tak się składa, że obecnie w Galerii Krakowskiej jest wystawa zatytułowana "Stulecie Robotów", gdzie (jak nazwa mówi) jest możliwość podziwiania robotów wszelkiej maści (od humanoidów, przez przemysłowe, po krabach i manipulatorach kończąc)A przede wszystkim można spróbować własnych sił, w budowie i programowaniu takiego robota... no może trochę prostszego ;) Są udostępnione stanowiska, gdzie ze specjalnych klocków, można zbudować własnego robota (wg. instrukcji) a następnie, po zamontowaniu sterownika i podpięciu do komputera, zaprogramować własnoręcznie stworzonym programem(który tworzy się bardzo łatwo)... &lt;br /&gt;Ale co w tym wszystkim jest najfajniejsze? Najwięcej radochy i pasji w tej kreatywnej zabawie, mają ludzie określani mianem "blokersów", vel. "dresik" itp. Naprawdę! Gdy sam programowałem swoje "dieło", obok mnie, w tym czasie kilku z nich prześcigało się w budowie najbardziej zaawansowanego robota, korzystając z zestawu &lt;a href="http://mindstorms.lego.com/eng/Egypt_dest/Default.aspx"&gt;Lego Mindstorms &lt;/a&gt;(umożliwiającego proste i szybkie konstruowanie nawet zaawansowanych robotów). Mówię wam, niesamowicie budujący widok... i ta pasja w ich oczach... Widać, że ich to naprawdę wciągnęło... Jeżeli tylko znalazłby się ktoś, kto umiałby zachęcić ich do jej rozwijania... No to wtedy być może usłyszelibyśmy za parę lat, o przełomowych odkryciach dokonanych w dziedzinie robotyki...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-5870411310251063673?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/5870411310251063673/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=5870411310251063673' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/5870411310251063673'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/5870411310251063673'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2009/06/maja-duzo-do-roboty.html' title='ROBOT(y)'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-2069591486668416499</id><published>2009-05-21T13:22:00.009+02:00</published><updated>2009-05-21T14:00:32.744+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szpiegowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inwigilacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chore'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ustawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piractwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trojan'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='keylogger'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='eurowybory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Francja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orwell'/><title type='text'>Chyba miał pan rację, panie Orwell...</title><content type='html'>Oto do czego może prowadzić ludzka chciwość, reprezentowana przez niektóre sfery rządzące, oraz koncerny medialne: &lt;br /&gt;Najnowszy projekt Francuskiej ustawy mającej rzekomo zwalczać "piractwo" :&lt;br /&gt;&lt;a href="http://republika.onet.pl/37608,26,1,fabryka.html"&gt;http://republika.onet.pl/37608,26,1,fabryka.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;najbardziej dobitny cytat z tego chorego wymysłu:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Proponowana ustawa zezwala władzy na instalowanie oprogramowania, które będzie "analizowało, zbierało, zapisywało i przesyłało" ciągi znaków z klawiatury każdego obywatela do "odpowiedniej instytucji". Dostawcy internetu z kolei będą mieli obowiązek blokowania witryn internetowych, które wzbudzają podejrzenia urzędników. Każdy internauta będzie miał swój wpis w potężnej bazie danych, który będzie na bieżąco uzupełniany.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to oznacza, że władza otrzyma nieskrępowany dostęp m.in. do twojej poczty e-mail, kont bankowych, komunikatorów, portali społecznościowych, krótko mówiąc do WSZYSTKIEGO co robisz w sieci i na swoim własnym komputerze... tyle, że z walką z piractwem, to już nie ma nic wspólnego... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli kiedykolwiek chcieliście coś zrobić dla świata, ale nie wiedzieliście czy to odpowiedni moment - teraz macie na to niezbity dowód: są ludzie, którzy tak bardzo się boją ujawnienia swoich czynów i ich skutków, że są gotowi sparaliżować sieci komunikacyjne, byleby tylko mogli dalej być bezkarni.... Tylko że to się srogo zemści. Bo ludzie w końcu otworzą oczy i we Francji, może dojść nawet do kolejnej Rewolucji... &lt;br /&gt;Ktoś może powiedzieć, że to ściema: otóż nie! Podobna ustawa, tylko łagodniejsza (bez inwigilacji obywateli), już działa we Francji... A tzw. "pakiet telekomunikacyjny", który w praktyce pozwala providerom wg. własnego "widzi mis się" cenzurować internet, był głosowany w Parlamencie Europejskim (PE)5 maja br.! Na szczęście w tej kadencji Parlamentu, ustawa nie przeszła... Za to będzie poddana pod głosowanie ponownie, już za rządów nowej kadencji...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.alert24.pl/alert24/1,84880,6551692,_Stop_cenzurze___Internauci_kontra_Pakiet_Telekomunikacyjny.html"&gt;http://www.alert24.pl/alert24/1,84880,6551692,_Stop_cenzurze___Internauci_kontra_Pakiet_Telekomunikacyjny.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.blackouteurope.pl/"&gt; http://www.blackouteurope.pl/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście, projekt PE powoduje, że bardzo ucierpią także dostawcy mediów, reklamodawcy oraz inni "przemysłowi" użytkownicy Internetu, co sprawi, że raczej powinien zostać dorzucony. &lt;br /&gt;Nie zmienia to faktu, że komuś, bardzo nie podoba się wolna sieć, nie podoba się prawo do wolności wypowiedzi. I to do tego stopnia, że w imię walki z wyolbrzymionym wrogiem jakim jest piractwo, chce się pozbawić podstawowego prawa, setek milionów internautów....&lt;br /&gt;Dlatego, apeluję do was: &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Mądrze oddajcie swój głos w Eurowyborach!&lt;/span&gt; Sami widzicie co się dzieje, kiedy do władzy dojdzie nieodpowiednia osoba... Nie zamierzam agitować dla żadnego z kandydatów. Proszę tylko o jedno. Nie kierujcie się krzykliwymi spotami, ani szumnymi hasłami. To tylko ściema na czas wyborów - taka zapchajdziura, głodne kawałki dla ludu... Kiedy już klamka zapadnie, wtedy nie raz okazuje się, jakiego tak naprawdę dokonaliśmy wyboru...&lt;br /&gt;Zdaję sobie sprawę, że ten post jest bardzo emocjonalny. Jednak, jak widać, przez chore (bo tak trzeba powiedzieć o tego typu projektach) regulacje prawne, szykowany jest zamach na naszą wolność i prywatność, i to wszystko w "majestacie prawa" oraz dla naszego rzekomego dobra... Nie dajmy się ogłupiać!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-2069591486668416499?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/2069591486668416499/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=2069591486668416499' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/2069591486668416499'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/2069591486668416499'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2009/05/chyba-mia-pan-racje-panie-orwell.html' title='Chyba miał pan rację, panie Orwell...'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-1759547050735712759</id><published>2009-04-12T00:16:00.004+02:00</published><updated>2009-04-12T01:06:08.255+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jezus'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='easter'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zmartwychwstał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wielkanoc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chrystus'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święta'/><title type='text'>Chrystus Zmartwychwstał!!!!!!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SeEXDYMEWMI/AAAAAAAAC90/UINTcb5pwBQ/s1600-h/easter-empty-tomb.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 234px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SeEXDYMEWMI/AAAAAAAAC90/UINTcb5pwBQ/s320/easter-empty-tomb.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5323561581328750786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał.&lt;br /&gt;Mt 28:6&lt;br /&gt;(BT)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;24. Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim,&lt;br /&gt;Dz 2:24&lt;br /&gt;(BT)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kochani!&lt;br /&gt;Życzę wam, aby Chwała Zmartwychwstałego Chrystusa, przemieniała wasze serca i napełniała je nadzieją na każdy nowy dzień.&lt;br /&gt;Chcę wam także życzyć, aby nawet w po ludzku beznadziejnych przypadkach, nigdy nie tracili wiary w Jego moc.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-1759547050735712759?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/1759547050735712759/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=1759547050735712759' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/1759547050735712759'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/1759547050735712759'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2009/04/chrystus-zmartwychwsta.html' title='Chrystus Zmartwychwstał!!!!!!'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SeEXDYMEWMI/AAAAAAAAC90/UINTcb5pwBQ/s72-c/easter-empty-tomb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-2547068144257365086</id><published>2009-02-11T01:13:00.009+01:00</published><updated>2009-02-12T00:29:12.978+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='capone'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wojciechowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='earl'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='al'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hymie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='weiss'/><title type='text'>Postrach Ala Capone</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SZNaHXSiHnI/AAAAAAAABlc/6_YxgJZOlXw/s1600-h/b8adc3e0.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SZNaHXSiHnI/AAAAAAAABlc/6_YxgJZOlXw/s320/b8adc3e0.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5301680268902538866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ten jegomość po lewej to Hymie Weiss... znany inaczej jako Earl Wojciechowski... (ciekawe czy zbieżność nazwisk jest przypadkowa... ;))... jedyny człowiek, którego śmiertelnie bał się sam Al Capone... &lt;br /&gt;Włamywacz, złodziej samochodów, kasiarz, przemytnik alkoholu, wreszcie morderca – zasłynął osobistą odwagą w międzygangsterskich porachunkach, co zaprowadziło go na szczyty w irlandzkim gangu sławnego O’Baniona. - tak można by streścić krótko biografię tego człowieka.&lt;br /&gt;Co ciekawe Weiss-Wojciechowski, legenda chicagowskich gangów, uważał się za gorliwego katolika. Nigdy nie opuścił niedzielnej Mszy św., zawsze nosił przy sobie krucyfiks i różaniec, obok nich również dwa nabite pistolety. Wszystko to razem jakoś mu się nie kłóciło…&lt;br /&gt;Dlaczego o nim piszę? Ponieważ, dzielę z nim nazwisko oraz fakt, że tylko jego bał się sam Al Capone... &lt;br /&gt;Nie chcę go gloryfikować... powiedziałbym, że jest to postać tragiczna...&lt;br /&gt;Kto wie, może gdyby ktoś potrafił trafić do Earla wcześniej, być może jego życie potoczyło by się zupełnie inaczej...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-2547068144257365086?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/2547068144257365086/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=2547068144257365086' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/2547068144257365086'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/2547068144257365086'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2009/02/postrach-ala-capone.html' title='Postrach Ala Capone'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SZNaHXSiHnI/AAAAAAAABlc/6_YxgJZOlXw/s72-c/b8adc3e0.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-5711947927860549405</id><published>2009-02-06T22:50:00.000+01:00</published><updated>2009-02-06T22:52:47.523+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jelcz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śmieszne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='biesiada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piosenka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='autubus'/><title type='text'>Jelcz piękny autubus.... :P</title><content type='html'>Co prawda fabryka Jelcza już nie istnieje, ale autobusy tej marki wciąż można spotkać na naszych drogach... :) Stąd piosenka :) :P have fun! :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/kZosfjBt4dk&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/kZosfjBt4dk&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-5711947927860549405?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/5711947927860549405/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=5711947927860549405' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/5711947927860549405'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/5711947927860549405'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2009/02/jelcz-piekny-autubus-p.html' title='Jelcz piękny autubus.... :P'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-2579464339223599662</id><published>2009-02-05T02:33:00.000+01:00</published><updated>2009-02-05T18:23:44.089+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='odłączanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piractwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='AES'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polacy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='provider'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vpn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TrueCrypt'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tor'/><title type='text'>Odcinanki, cacanki...</title><content type='html'>Całkiem niedawno, na portalu onet.pl pojawiła się informacja, jakoby jeden z największych polskich dostawców internetu, zdecydował się na odcinanie od sieci osób, które pobierają nielegalne treści z internetu...&lt;br /&gt;Ktoś, kto nie zna szczegółów powie pewnie, że wreszcie wzięto się ostro za piratów... Niestety rzeczywistość wcale nie jest tak różowa... &lt;br /&gt;Prawdopodobnie ten pomysł (o ile jest prawdziwy) to wynik lobbingu organizacji walczących o prawa autorskie (ia przede wszystkim kasę) dla twórców... Nie było by w tym nic złego, gdyby nie to, że do tej pory, w tym celu, próbowały one w tym celu m.in. uzyskać nieuprawniony dostęp do komputerów użytkowników sieci p2p...&lt;br /&gt;Ponadto odcinanie użytkowników (klientów) od sieci, szczególnie teraz w dobie kryzysu, pomijając fakt, że nie ma większego sensu (jak ktoś naprawdę chce dostać piracki soft, filmy czy muzę to i tak dostanie... :)), jest po prostu aktem samobójczym. Dlaczego? Klienci, którzy zostaną odłączeni, przeniosą się do dostawcy, który nie prowadzi tak restrykcyjnej polityki khm..khm.. "antypirackiej"... A nasz "praworządny" provider... pójdzie z torbami...&lt;br /&gt;Już teraz internauci, komentujący ten artykuł, tłumnie zapowiadają wypowiedzenie umów i przejście do innych dostawców...&lt;br /&gt;Ponadto dyskusyjnym wydaje się, w jaki sposób dostawca miałby sprawdzać z kim łączy się jego klient? Jeśli połączenie jest nieszyfrowane, to może użyć tzw. sniffera do podglądu pakietów... tylko, że samo użycie takiego programu jest nielegalne... więc przez sam ten fakt provider złamałby prawo...&lt;br /&gt;Poza tym na logikę, jaki jest sens oferować klientom łącza o prędkości 10 mbps, jeśli nie mogą niczego ściągać? Do przeglądania stron? Do poczty? To trochę tak, jakby kupować sobie Lamborghini Murcielago, z myślą jazdy tylko i wyłącznie do pracy... totalny bez sens... Im szybsze łącze, to aż prosi się o wykorzystanie tego potencjału... :)&lt;br /&gt;Czas pokaże czy te założenia wejdą w życie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-2579464339223599662?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/2579464339223599662/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=2579464339223599662' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/2579464339223599662'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/2579464339223599662'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2009/02/odcinanki-cacanki.html' title='Odcinanki, cacanki...'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-7091284145569269312</id><published>2009-01-26T22:19:00.001+01:00</published><updated>2009-01-26T22:23:30.316+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczelnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sesja'/><title type='text'>SES(y)JA</title><content type='html'>Niezbyt przyjemny okres w życiu studenta... A tak na serio: trzymajcie kciuki, bo nie jednego "gieroja" sesja już pokonała...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-7091284145569269312?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/7091284145569269312/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=7091284145569269312' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/7091284145569269312'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/7091284145569269312'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2009/01/sesyja.html' title='SES(y)JA'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-5435428797496029443</id><published>2008-12-24T12:55:00.001+01:00</published><updated>2008-12-24T13:01:02.150+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='christmas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='greetnigs'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święta'/><title type='text'>Wesołych Świąt!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SVIjYuPNjsI/AAAAAAAABh4/JOeGPcsTGgU/s1600-h/seward_-_mary_%26_baby_jesus-a.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 239px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SVIjYuPNjsI/AAAAAAAABh4/JOeGPcsTGgU/s320/seward_-_mary_%26_baby_jesus-a.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5283324220494679746" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jest taki dzień, bardzo ciepły choć grudniowy,&lt;br /&gt;Dzień zwykły dzień,, w którym gasną wszelkie spory&lt;br /&gt;Jest taki dzień, którym radość wita wszystkich,&lt;br /&gt;Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z okazji zbliżających się świąt, chciałbym Wam wszystkim, którzy czytacie tego bloga, złożyć najserdeczniejsze życzenia zdrowia, szczęścia i pomyślności.&lt;br /&gt;Wesołych Świąt!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-5435428797496029443?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/5435428797496029443/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=5435428797496029443' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/5435428797496029443'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/5435428797496029443'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2008/12/wesoych-wit.html' title='Wesołych Świąt!'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SVIjYuPNjsI/AAAAAAAABh4/JOeGPcsTGgU/s72-c/seward_-_mary_%26_baby_jesus-a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-3940010498005437155</id><published>2008-11-08T18:13:00.001+01:00</published><updated>2008-11-09T03:22:13.005+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słońce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='beteleguse'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sun'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='universe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wszechświat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='beltegeza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='VY Canis Majoris'/><title type='text'>Think.... BIG</title><content type='html'>Ostatnio dla relaksu bawiłem się programem Celestia - dzięki któremu mogłem podziwiać różne obiekty we wszechświecie.... Podczas takiej zabawy, trafiłem na &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Betelgeza"&gt;Betelgezę&lt;/a&gt;, gwiazdę, której średnica jest 630 razy większa od Słońca (tak, tak 630 razy WIĘKSZA od Słońca!). Czyli jej średnica wynosi ok. 905 125 000 km.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SRXJV8YIfpI/AAAAAAAABC0/NdG7s37ugsA/s1600-h/600px-Betelgeuse_star_(Hubble).jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SRXJV8YIfpI/AAAAAAAABC0/NdG7s37ugsA/s320/600px-Betelgeuse_star_(Hubble).jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5266336718101446290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;small&gt; Zdjęcie Betelgezy wykonane przez teleskop Hubble'a &lt;/small&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnie wielu z was powie, że chciało by ten widok zobaczyć z bliska... ja wolę zostać tu na Ziemi.... dlaczego? Otóż, Betelgeza jest niestabilna i znajduje się w ostatnim stadium życia gwiazdy... Naukowcy przewidują, że w ciągu najbliższych kilku tysięcy lat, zginie w gigantycznej eksplozji.... Ta eksplozja będzie widoczna z naszej planety, i w tym okresie(klika miesięcy), Betelgeza będzie jaśniejsza od Księżyca.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/pl-oR7hTTYY&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/pl-oR7hTTYY&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaciekawiło mnie, czy jest jakaś gwiazda większa od niej.... Wrzuciłem hasło "Betelgeza" do Wikipedii i na końcu notki o tym obiekcie znalazłem "Lista największych gwiazd...". Kliknąłem i okazało się, że największą z nich jest &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/VY_Canis_Majoris"&gt;VY Canis Majoris&lt;/a&gt;, której średnica wynosi od. 1800-2100 średnic Słońca.... czyli mniej więcej 4 825 050 000 km (słownie: cztery miliardy osiemset dwadzieścia pięć milionów pięćdziesiąt tysięcy kilometrów średnicy....) robi wrażenie, nie? To więcej niż odległość Neptuna od Słońca... a to oznacza, że gdyby wstawić ją do Układu Słonecznego... Wszystkie planety, łącznie ze Słońcem (o Ziemi nawet nie wspominając), znalazły by się w jej wnętrzu.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy to przeczytałem, dreszcz przeszedł mi po plecach, a w mojej głowie była tylko jedna myśl: &lt;br /&gt;- WOOOOW! Niezłe bydle... &lt;br /&gt;Żeby sobie uzmysłowić, z czym tak naprawdę mamy do czynienia... z jakimi wielkościami... dodaną taką ciekawostkę, że gdyby człowiek chciał obejść piechotą &lt;br /&gt;VY Canis Majoris zajełoby mu to 650 000 lat (dla porównania taki sam wyczyn na ziemi zajmuje 2 lata i 11 miesięcy). &lt;br /&gt;A należy jeszcze wspomnieć, że VY Canis Maojoris, jest największą gwiazdą do tej pory odkrytą... Nie wiadomo czy we Wszechświecie, nie znajdują się większe od niej obiekty....&lt;br /&gt;Świadomość istnienia takich gigantów uczy pokory.... Nasze Słońce, wydaje się, pyłkiem przy VY Canis Majoris... a co dopiero Ziemia...... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SRXJWQbESqI/AAAAAAAABC8/o0J5upilFtc/s1600-h/800px-Sun_and_VY_Canis_Majoris.svg.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SRXJWQbESqI/AAAAAAAABC8/o0J5upilFtc/s320/800px-Sun_and_VY_Canis_Majoris.svg.png" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5266336723482462882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;small&gt; Porównanie rozmiarów Słońca i VY Canis Majoris &lt;/small&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec filmik pokazujący porównanie średnic Ziemi i innch planet, oraz m.in Betelgezy jak i VY Canis Majoris&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/1IKjgmIDeBU&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/1IKjgmIDeBU&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/center&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-3940010498005437155?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/3940010498005437155/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=3940010498005437155' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/3940010498005437155'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/3940010498005437155'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2008/11/ostatnio-dla-relaksu-bawiem-si.html' title='Think.... BIG'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SRXJV8YIfpI/AAAAAAAABC0/NdG7s37ugsA/s72-c/600px-Betelgeuse_star_(Hubble).jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-450275676586190788</id><published>2008-10-31T00:08:00.000+01:00</published><updated>2008-10-31T01:19:36.434+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uj'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='square'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kraków zdjęcia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='flagi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rynek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='photos'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='główny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='main'/><title type='text'>Krakooff</title><content type='html'>Nie odkryję Ameryki, jeśli napiszę, że Kraków, to magiczne miasto... Ma swój niepowtarzalny klimacik, atmosferę, której nie można znaleźć nigdzie indziej... W/w właściwości powodują, że często budynki, które codziennie mijamy w czasie przechadzki po Rynku, w pewnych okolicznościach ukazują swoje niezwykłe oblicze....&lt;br /&gt;Czasami okazja pojawia się sama: np. gdy udamy się na nocny/wieczorny spacerek w okolicach Rynku/Plant i dodamy do tego chęć "ustrzelenia" ciekawych fotek, podpartą aparatem pod łapą, to coś ciekawego musimy otrzymać (nie ma bolca, musimy).&lt;br /&gt;Jako że akurat w tym momencie wracałem z AGH (której gmach wieczorem naprawdę majestatycznie się prezentuje), to moja trasa, "standardowo" prowadziła, m.in. Collegium Novum UJ. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SQpDD3icuwI/AAAAAAAAA-A/yAv7-9pVuiI/s1600-h/Cracow+by+Night_20081030_01.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SQpDD3icuwI/AAAAAAAAA-A/yAv7-9pVuiI/s200/Cracow+by+Night_20081030_01.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263092848262953730" /&gt;&lt;/a&gt;Gdy zobaczyłem pięknie iluminowany budynek, natychmiast pojawiła się myśl, że muszę to "zfocić", co też od razu, zrobiłem. &lt;br /&gt;Gdy podszedłem trochę bliżej, postanowiłem "wyciągnąć" tą historię, która skrywa się w tym budynku. Skupiłem się trochę na jego bryle, chcąc uchwycić detal, który, zdradzał, historyczną przeszłość budowli...&lt;br /&gt;Moją uwagę zwróciły okna, na pierwszym piętrze. Zaciemnione, zdawały się opowiadać barwne dzieje tej uczelni.... Zacząłem się zastanawiać, w jaki sposób je uchwycić. Podszedłem trochę w stronę w stronę ulicy Gołębiej, i cyk! :) &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SQpGz2ilN6I/AAAAAAAAA-I/q3sWnUYbd2g/s1600-h/Cracow+by+Night_20081030_03a.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SQpGz2ilN6I/AAAAAAAAA-I/q3sWnUYbd2g/s200/Cracow+by+Night_20081030_03a.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263096971163678626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mając już to zdjęcie, wspomnianą wcześniej Gołębią, skierowałem się w stronę Rynku, licząc, że tam znajdę kolejne inspiracje... Nie myliłem się: gdy wszedłem na płytę i zobaczyłem łopoczące na wietrze flagi (dekoracja z okazji 90 rocznicy wyzwolenia Krakowa spod C.K. panowania), niemalże od razu, przypomniałem sobie, że w moim Canonku, jest taki fajny tryb "powolnej migawki", przez co szybko poruszające się obiekty, na zdjęciach, zostawiają za sobą takie "smugi". Bardzo ciekawie to wygląda... Więc, jak pomyślałem tak zrobiłem... w "praniu" wyszedł jednak pewien problem: taki tryb przewiduje długie czasy naświetlania (ok. 1 s), a to oznacza, że dla optymalnego efektu, aparat nie może drgnąć przez tą 1 s. choćby o mm... niezbędny okazuje się statyw... tyle że w tym momencie, ja nie miałem takiego pod ręką... No ale jakoś udało mi się porobić kilka fotek tych flag... jak wyszły? hmm.. oceńcie sami... :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SQpLaZbuFYI/AAAAAAAAA-w/20tvKIOcedM/s1600-h/Cracow+by+Night_20081030_11.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SQpLaZbuFYI/AAAAAAAAA-w/20tvKIOcedM/s200/Cracow+by+Night_20081030_11.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263102031411680642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SQpLaNmW3CI/AAAAAAAAA-o/qdCsARS5zDc/s1600-h/Cracow+by+Night_20081030_09.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SQpLaNmW3CI/AAAAAAAAA-o/qdCsARS5zDc/s200/Cracow+by+Night_20081030_09.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263102028235070498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SQpLZwZQitI/AAAAAAAAA-g/nh2Qtvu79UI/s1600-h/Cracow+by+Night_20081030_08a.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SQpLZwZQitI/AAAAAAAAA-g/nh2Qtvu79UI/s200/Cracow+by+Night_20081030_08a.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263102020395502290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SQpLZmRc7oI/AAAAAAAAA-Y/7yJ0H4SuEgo/s1600-h/Cracow+by+Night_20081030_06a.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SQpLZmRc7oI/AAAAAAAAA-Y/7yJ0H4SuEgo/s200/Cracow+by+Night_20081030_06a.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263102017678405250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SQpLZf4y0-I/AAAAAAAAA-Q/FZNS0cXu1qQ/s1600-h/Cracow+by+Night_20081030_05.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SQpLZf4y0-I/AAAAAAAAA-Q/FZNS0cXu1qQ/s200/Cracow+by+Night_20081030_05.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263102015964369890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-450275676586190788?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/450275676586190788/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=450275676586190788' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/450275676586190788'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/450275676586190788'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2008/10/krakooff.html' title='Krakooff'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SQpDD3icuwI/AAAAAAAAA-A/yAv7-9pVuiI/s72-c/Cracow+by+Night_20081030_01.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-1667415130358230512</id><published>2008-10-03T01:06:00.000+02:00</published><updated>2008-10-03T01:20:54.707+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='św. Franciszka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Franciscans'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='św. Franciszek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bazylika'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cracow'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kraków'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='franciszkanie'/><title type='text'>Jest takie miejsce niezwykłe....</title><content type='html'>Bazylika św. Franciszka z Asyżu w Krakowie.... niesamowite miejsce...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table style="width:auto;"&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/lh/photo/M-9UXHLaAFIyDL_zYl63rw"&gt;&lt;img src="http://lh6.ggpht.com/wojciechowski.maciek/SOVPU6cxkLI/AAAAAAAAA54/XVfgtkaafJ8/s400/Bazylika%20%C5%9Bw.%20Franciszka_20081002_01a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="font-family:arial,sans-serif; font-size:11px; text-align:right"&gt;Od &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wojciechowski.maciek/Artystyczne"&gt;Artystyczne&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy odrobinie chęci i Photoshopa, można wydobyć chociaż niewielki fragment głębi jaką posiada to miejsce...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-1667415130358230512?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/1667415130358230512/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=1667415130358230512' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/1667415130358230512'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/1667415130358230512'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2008/10/jest-takie-miejsce-niezwyke.html' title='Jest takie miejsce niezwykłe....'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/wojciechowski.maciek/SOVPU6cxkLI/AAAAAAAAA54/XVfgtkaafJ8/s72-c/Bazylika%20%C5%9Bw.%20Franciszka_20081002_01a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-5943645391555550590</id><published>2008-09-30T22:43:00.000+02:00</published><updated>2008-09-30T22:44:13.441+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='humor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dowcip'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maciuś'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maciek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kawał'/><title type='text'>na wesoło.... ;)</title><content type='html'>Znalezione w internecie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siostra powtarza z najmłodszymi treść poprzedniej katechezy. Maciuś, próbując błyskotliwie odpowiadać, tłumaczy:&lt;br /&gt;- &lt;em&gt;Pan Bóg stworzył człowieka na obraz... nędzy i rozpaczy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:P :P :P :D&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-5943645391555550590?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/5943645391555550590/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=5943645391555550590' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/5943645391555550590'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/5943645391555550590'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2008/09/na-wesoo.html' title='na wesoło.... ;)'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-5918957628137129869</id><published>2008-08-19T23:44:00.000+02:00</published><updated>2008-08-20T00:04:28.367+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poprawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lumpex'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przprosiny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aktualizacja'/><title type='text'>Hej</title><content type='html'>Przepraszam was wszystkich, że troszkę zapuściłem tego bloga i nie pisałem nic nowego, przez dłuższy czas... :) Mam trochę za dużo spraw na głowie. W najblższym czasie obiecuję poprawę :D&lt;br /&gt;A na osłodę... fotka :D&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SKtBDU8oy7I/AAAAAAAAA4M/4Gs7XJ963ak/s1600-h/Zakopane+2008_20080816_99.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SKtBDU8oy7I/AAAAAAAAA4M/4Gs7XJ963ak/s320/Zakopane+2008_20080816_99.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5236350517166787506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-5918957628137129869?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/5918957628137129869/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=5918957628137129869' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/5918957628137129869'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/5918957628137129869'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2008/08/hej.html' title='Hej'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SKtBDU8oy7I/AAAAAAAAA4M/4Gs7XJ963ak/s72-c/Zakopane+2008_20080816_99.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-5910007189280555253</id><published>2008-07-10T03:59:00.000+02:00</published><updated>2008-12-12T06:34:51.369+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='białe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zdjęcia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wiśnicz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='klisza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aparat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czarno-białe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czarno'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zamek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fomapan'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='OP'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='perypetie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nowy'/><title type='text'>Czarno-białe perypetie</title><content type='html'>Jak w temacie, czyli? Jak to Maciek zdobywał pierwsze szlify z czarno-białą kliszą :)&lt;br /&gt;Cała historia zaczęła się od informacji zasłyszanej od mojej siostry Marysi, która dowiedziałą się, że jest gdzieś w Krakowie sklep, gdzie czano-białe filmy kosztują nie więcej niż 15 zeta.&lt;br /&gt;Zdziwiłem się mocno gdy to usłyszałem, tym bardziej, że znając ofertę działu foto Saturna (taki sklep RTV AGD jakby ktoś nie wiedział ;) ), przy tego typu materiałach widniały ceny rzędu 28 zł za rolkę (dla porównania zwykły Kodak ISO 200 36 kl. kolor kosztuje 9,99 zł za rolkę).&lt;br /&gt;Złapałem dużego smaka na taką właśnie odshoolową sesję zdjęciową i gdy tylko zdobyłem namiary na to miejsce, wybrałem się tam z zamiarem zakupienia rolki na zdjęcia próbne.&lt;br /&gt;Sklep był tam gdzie powinien być(czyli na ul. Wiślnej koło DH Centrum). Po wejściu, mój wzrok natychmiast padł na regał z kliszami, gdzie wyłowiłem wzrokiem rząd niebieskawych pudełeczek z niewinnie brzmiącym napisem FOMAPAN, gdy przyjżałem się bliżej jednemu z nich dostrzegłem jeszcze dumne, (choć małe) MADE IN CZECH REPUBLIC ;)&lt;br /&gt;- hmm.. chyba nie może być takie złe - pomyślałem i odszukałem wzrokiem cenę - 15 zł?! Tanio! Biorę! - i już za chwilę szczęśliwy opuściłem sklep z rolką FOMAPANA w łapie :)&lt;br /&gt;Okazja do sprawdzenia tego filmu nadarzyła się juz w najbliższy weekend - razem z Marysią (moja siostra :) ) wybraliśmy się na wycieczkę na zamek w Nowym Wiśniczu (gdzie wystawiana jest m.in ikona mojej mamy )&lt;br /&gt;Po dotarciu na zamek, w oczekiwaniu na rozpoczęcie zwiedzania zacząłem strzelać zdjęcia. Moimi pierwszymi modelami zostały 4 ceramiczne krasnale, które znajdowały się przed zamkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SHV8EqT6WjI/AAAAAAAAA3s/QYCSmGlnSvo/s1600-h/Zamek+w+Nowym+Wi%C5%9Bniczu_20080705_06.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SHV8EqT6WjI/AAAAAAAAA3s/QYCSmGlnSvo/s320/Zamek+w+Nowym+Wi%C5%9Bniczu_20080705_06.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5221215762525084210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Sesja krasnalowa w toku...&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sesja nie trwała długo, ponieważ zjawiła się pani przewodnik (z wyglądu przypominała Valkirię z opery Wagnera) i rozpoczęło się zwiedzanie....&lt;br /&gt;Nie będę wnikał w szczegóły, bo raz, że nie o tym jest ten post, ani nic w zasadzie nie wnosi to szczególnie do sprawy z kliszą (no poza tym, że właśnie na zamku powstały wszystkie zdjęcia, które potem trzeba było wywołać... ). W każdym razie wycieczka była bardzo ciekawa, a budowla pokazała, że ma swoją duszę i klimat.&lt;br /&gt;Po przyjeździe do domu, okazało się, że cała klisza już jest "przerobiona" i nadszedł czas by zanieść ją do fotolabu. Tak więc się też stało i tu zaczęły się perypetie... :) Otóż, ten FOMAPAN, na oko, nie różnił się od kolorowego Kodaka, na oko.... dlatego też myślałem, że wystarczy go zanieść do punktu usługowego i po 2h odebrać gotowe zdjęcia. JEDNAK w fotolabie wyszło szydło z worka... Otóż ten film, nie miał oznacznia Process C-41 (co jak się dowiedziałem oznacza możliwość wywołania automatycznego), a skoro go nie miał, to oznaczało, że należało go wywołać... ręcznie....&lt;br /&gt;(i to by tłumaczyło dlaczego ten film był tak podejrzanie tani - no jasne! proces wywoływana ręczny!!!!!!)&lt;br /&gt;Gdy sprzedawca punktu Fotoserwis mnie o tym poinformował ja tylko o_O ....&lt;br /&gt;- zawsze może pan sam wywołać w domu - powiedział mi z dużym uśmiechem&lt;br /&gt;- ale ja nie umiem - bąknąłem - a nie wie pan, gdzie w Krakowie można to wywołać? - zapytałem niepewnie&lt;br /&gt;- w Domu Turysty wywołują - usłyszałem odpowiedź&lt;br /&gt;- Shit happens... - pomyślałem sobie, już myślałem, że dzisiaj będę cieszył oko zdjęciami a tu taki wałek...&lt;br /&gt;Cóż było robić? Wsiadłem w tramwaj i podjechałem pod rzeczony Dom Turysty.... Patrzę, rzeczywiście jest punkt foto... wchodzę, mówię gościowi jaka sprawa a on tylko: OK, to na jutro będzie...&lt;br /&gt;- Było tak od razu! - pomyślałem sobie, wziałem kwitek i wyszedłem... dopiero w autobusie tak pomyślałem sobie, że fajnie było by wiedzieć ile mnie to będzie kosztowało....&lt;br /&gt;- Trudno, w takim razie dowiem sie przy odbiorze - stwierdziłem sucho i nie myśląc już o tym więcej pojechałem do domu.&lt;br /&gt;Następnego dnia, im bliżej było do terminu odebrania zdjęć, tym coraz częściej w mojej łepetynie pojawiało się pytanie, ile przyjdzie mi zapłacić za ten interes... tym bardziej, że wywoływanie jest ręczne... Na wszelki wypadek przygotowałem 40 zeta i skierowałem się w stronę Domu Turysty...&lt;br /&gt;Ostatecznie okazało się, że cena może nie była niska - 31,60 za wywołanie + 36 odbitek (przy ok 17,80 przy standardowym, kolorowym materiale tej samej długości), ale wyjątkowo można to zaakceptować (w końcu moja pierwsza cz.-b. klisza, nie?). Gdy zerknąłem do zdjęć, humor mi się znacznie poprawił :) (nie ma to jak skromność, co? ;) ) Nie, żeby znowu wszystkie zdjęcia były fenomenalne, ale właśnie ta klisza nadała im dodatkowy, tajemniczy nastrój. I nie raz pewnie w kolorze, wyszły by niektóre z nich słabo, a dzięki temu, zostały uratowane.&lt;br /&gt;Jakieś refleksje z całej historii? Na pewno nauczyłem się, że cz.-b. klisza nadaje niesamowity klimat fotografii, że przy dobrze skomponowanym kadrze, można uzyskać np. ciekawe efekty (a stosując specjalne filtry na obiektyw - jeszcze ciekawsze). Jedyna wada, to niestety ekonomia... Jeśli do ceny wywołania dodam koszt zakupu, to okaże się, że za 1 film cz.-b. mogę mieć 2 kolorowe....&lt;br /&gt;Dlatego też, przynajmniej na początku, gdy tak jak teraz uczę się kadrowania i korzystania z możliwości jakie oferuje mi mój aparat, będę używał tego typu kliszy raczej na specjalne okazje - na "zwykłe" (bo tak naprawdę każdy rejs jest niezwykły) foto-rejsy w miasto, jednak zostanę przy kolorowym Kodaku... :)&lt;br /&gt;A poniżej zamieszczam skan jednego z nich.... ( z góry sorki za jakość, w oryginale wygląda to o wiele lepiej)&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SHV6Ado_sHI/AAAAAAAAA3k/R8Y6q50GUqs/s1600-h/bwfota_20080710_01_filtered.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SHV6Ado_sHI/AAAAAAAAA3k/R8Y6q50GUqs/s320/bwfota_20080710_01_filtered.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5221213491381121138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;gliniany zamek na tle baszty Królowej Bony&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-5910007189280555253?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/5910007189280555253/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=5910007189280555253' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/5910007189280555253'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/5910007189280555253'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2008/07/czarno-biae-perypetie.html' title='Czarno-białe perypetie'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SHV8EqT6WjI/AAAAAAAAA3s/QYCSmGlnSvo/s72-c/Zamek+w+Nowym+Wi%C5%9Bniczu_20080705_06.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-5859716281531167507</id><published>2008-06-30T13:30:00.000+02:00</published><updated>2008-12-12T06:34:51.579+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pe-pies'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pies'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maksiu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maks'/><title type='text'>mój pies Maksiu</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SGjGM2cKlHI/AAAAAAAAA2Y/9e9FZSmgY_k/s1600-h/maksiu_20070523_0012.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SGjGM2cKlHI/AAAAAAAAA2Y/9e9FZSmgY_k/s320/maksiu_20070523_0012.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217638092383097970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;18.06.1998  -  30.06.2008&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj ok. 12:20 odszedł, po prawie 2 dniowej agonii, mój pies Maks....&lt;br /&gt;Miał 10 lat i 1,5 tyg....   już nie cierpi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-5859716281531167507?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/5859716281531167507/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=5859716281531167507' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/5859716281531167507'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/5859716281531167507'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2008/06/mj-pies-maksiu.html' title='mój pies Maksiu'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SGjGM2cKlHI/AAAAAAAAA2Y/9e9FZSmgY_k/s72-c/maksiu_20070523_0012.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-4824493448858685205</id><published>2008-06-26T00:01:00.000+02:00</published><updated>2008-12-12T06:34:51.840+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rolniczy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='silnik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samoloty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sopwith'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rkm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samolot'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='camel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='turbowentylatorowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzeum'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lotnictwa'/><title type='text'>Muzeum Lotnictwa</title><content type='html'>Niedawno, w ramach praktyk obserwacyjnych na naszym wydziale, odwiedziłem Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie (dokładnej ul. nie pamiętam, ale wiem, że się wysiada tramwaju, przystanek przed AWF :P ). Jadąc tam, miałem nadzieję, że usłyszę pasjonujący wykład o historii lotnictwa, rozwoju konstrukcji lotniczych albo jakieś ciekawostki z tym związane.... cóż było "trochę" inaczej....&lt;br /&gt;Nasz pobyt w Muzeum rozpoczął się od wykładu &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;nt&lt;/span&gt;. RKM (ręczny karabin maszynowy), który trwał... ponad godzinę... Nie mogę powiedzieć, merytorycznie był naprawdę super, (nawet miałem okazję potrzymać tego &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;RKMa&lt;/span&gt; w rękach przez chwilę - teraz wiem czemu Rambo tak chętnie biegał z takim sprzętem :P ), jednak w mojej głowie cały czas tliło się pytanie: OK, ale co to ma wspólnego z lotnictwem?&lt;br /&gt;Po zakończeniu wykładu o &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;RKMie&lt;/span&gt;, przeszliśmy do dwóch zabytkowych samolotów (naprawdę fajne maszynki :) ), jeden to była jakaś niemiecka maszyna z rzędowym 6 cylindrowym silnikiem Mercedesa? a druga, to przepiękny dwupłatowiec &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;Sopwith&lt;/span&gt; Camel z gwiazdowym 9 cylindrowym &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;silnikiem&lt;/span&gt; z czasów I wojny światowej(jeden z 5 takich egzemplarzy na świecie). Tu usłyszeliśmy o rozwiązaniach technicznych dot. silników tych maszyn (rzędowej 6 i 9 cylindrowego silnika gwiazdowego) i ta część była nawet ciekawa, nie mogę powiedzieć....&lt;br /&gt;Po jej zakończeniu już robiłem sobie &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;smaka&lt;/span&gt;, że teraz będzie część o samolotach.... nic bardziej mylnego... po przejściu do drugiego hangaru rozpoczął się wykład o działku lotniczym ze Spitfire-&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;ra&lt;/span&gt;....&lt;br /&gt;- no tak - pomyślałem sobie - to wy tu sobie stójcie, a ja sobie tymczasem trochę zdjęć w hangarze porobię&lt;br /&gt;No i owszem zrobiłem dwa zdjęcia, po czym usłyszałem donośny głos przewodnika:&lt;br /&gt;- Proszę pana, ale tutaj proszę przyjść!&lt;br /&gt;- Ja &amp;amp;@^#$! - pomyślałem sobie, jestem w hangarze pełnym fajnych maszyn, a muszę słuchać opisu działania jakiegoś działka... - to jakiś koszmar....&lt;br /&gt;po jakiś 30 min. odeszliśmy od nieszczęsnego działka i przeszliśmy do makiet pocisków manewrujących &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_7"&gt;Sidewinder&lt;/span&gt; (a raczej ich ruskich kopii, bo te akurat były wystawiane). :)&lt;br /&gt;Muszę przyznać, że to akurat było interesujące i że taki pocisk manewrujący zawiera wiele sprytnych rozwiązań technicznych (np. czy wiedzieliście, że jest zasilany przez turbinkę, którą napędzają gazy z wolno spalającego się ładunku prochowego? i że potem te gazy służą jako czynnik roboczy w tłokach nastawczych lotek sterujących? kapitalne rozwiązanie!)&lt;br /&gt;Jak się później okazało, pociski sterujące były ostatnim punktem programu, po którym z dużym niedosytem musiałem wracać do domu...&lt;br /&gt;Nie rozumiem w czym tkwi problem, że w muzeum lotnictwa, zamiast o samolotach mówi się o broni.... (tak jakby dzięki tym działkom samoloty latały.... ech....)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.&lt;br /&gt;No ale też nie obyło się bez pewnych smaczków! :) Kiedy przechodziliśmy z jednego hangaru do drugiego, zdążyłem strzelić fotki kilku samolotom. Największe moje zdziwienie wywołała ta maszyna:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SGLIDpdfYqI/AAAAAAAAA14/yyuX5ulzlTs/s1600-h/Muzeum+Lotnictwa_20080624_17.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SGLIDpdfYqI/AAAAAAAAA14/yyuX5ulzlTs/s320/Muzeum+Lotnictwa_20080624_17.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215951283443163810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To samolot rolniczy... ale widzicie jaki on ma napęd? Silnik &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_8"&gt;turbowentylatorowy&lt;/span&gt; (mniej więcej tego typu jaki stosuje się w dzisiejszych samolotach pasażerskich!). (dla niewtajemniczonych link: &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Silnik_turbowentylatorowy"&gt;Silnik&lt;/a&gt;) Odrzutowy samolot rolniczy - tylko za PRL-u coś takiego mogli &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_9"&gt;wymyślić&lt;/span&gt;.....&lt;br /&gt;(No a potem się dziwią czemu komunizm upadł w Polsce... :) )&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-4824493448858685205?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/4824493448858685205/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=4824493448858685205' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/4824493448858685205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/4824493448858685205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2008/06/muzeum-lotnictwa.html' title='Muzeum Lotnictwa'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SGLIDpdfYqI/AAAAAAAAA14/yyuX5ulzlTs/s72-c/Muzeum+Lotnictwa_20080624_17.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-451726926684115058</id><published>2008-06-16T23:46:00.000+02:00</published><updated>2008-06-17T00:00:48.698+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wieczór'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='most'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dębnicki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='panorama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kraków'/><title type='text'>Słońcem malowane</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Kiedy wracałem w niedzielę wieczorem ze spotkania, przechodziłem przez Most Dębnicki. Gdy spojrzałem w stronę Wawelu, spostrzegłem, że malowniczo podświetlony zamek wspaniale komponuje się na tle wieczornego nieba. Szczęśliwie miałem ze sobą aparat, więc szybko ustawiłem odpowiedni tryb, oparłem go na balustradzie mostu (przy tak słabym świetle są długie czasy naświetlania, a co za tym idzie, aparat musi być na stabilnym podłożu) i cyknąłem 3 fotki. Następnie w domu małe odszumianie, łączenie i proszę! :) Wieczorna panorama :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://img382.imageshack.us/my.php?image=cracowsunsetzq5.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img382.imageshack.us/img382/6416/cracowsunsetzq5.th.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Takie małe sprostowanie: wiem, że w nazwie bloga jest codziennik :P i że w zamyśle było publikowanie postów codziennie, jednak często jest tak, że nie potrafię ubrać składnie w słowa tego co w danym dniu mnie spotkało, dlatego chcąc utrzymać jakiś poziom, póki co piszę tak rzadko. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-451726926684115058?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/451726926684115058/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=451726926684115058' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/451726926684115058'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/451726926684115058'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2008/06/socem-malowane.html' title='Słońcem malowane'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-3441657586497882966</id><published>2008-06-06T01:42:00.000+02:00</published><updated>2008-12-12T06:34:51.877+01:00</updated><title type='text'>Podpatrzone</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SEh6AdejZ-I/AAAAAAAAAx0/HpNkNruttPI/s1600-h/what_we_do_now_20080602_01.JPG"&gt;&lt;img style="width: 330px; height: 268px;" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SEh6AdejZ-I/AAAAAAAAAx0/HpNkNruttPI/s320/what_we_do_now_20080602_01.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;i co teraz zrobimy?&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://picasa.google.com/blogger/" target="ext"&gt;&lt;img src="http://photos1.blogger.com/pbp.gif" alt="Posted by Picasa" style="border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;" align="middle" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-3441657586497882966?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/3441657586497882966/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=3441657586497882966' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/3441657586497882966'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/3441657586497882966'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2008/06/podpatrzone.html' title='Podpatrzone'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_qKfFjYs3Cs0/SEh6AdejZ-I/AAAAAAAAAx0/HpNkNruttPI/s72-c/what_we_do_now_20080602_01.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3201478509748072779.post-7960749462942425391</id><published>2008-03-23T23:35:00.000+01:00</published><updated>2008-03-23T23:40:36.035+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='początek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wielkanoc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>Wielkanoc</title><content type='html'>Chrystus Zmartwychwstał! Coś w tym jest, że ten blog powstał akurat w Niedzielę Wielkanocną.&lt;br /&gt;Chcę na nim pisać o różnych sytuacjach, które spotykam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3201478509748072779-7960749462942425391?l=przypadkimaciejaw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/feeds/7960749462942425391/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3201478509748072779&amp;postID=7960749462942425391' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/7960749462942425391'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3201478509748072779/posts/default/7960749462942425391'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkimaciejaw.blogspot.com/2008/03/wielkanoc.html' title='Wielkanoc'/><author><name>Maciek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09402082947130502358</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_qKfFjYs3Cs0/R8yialno6TI/AAAAAAAAAvk/V0MbO4LANpY/S220/brazilian_rain_tree.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry></feed>
