Co prawda fabryka Jelcza już nie istnieje, ale autobusy tej marki wciąż można spotkać na naszych drogach... :) Stąd piosenka :) :P have fun! :D
piątek, 6 lutego 2009
czwartek, 5 lutego 2009
Odcinanki, cacanki...
Całkiem niedawno, na portalu onet.pl pojawiła się informacja, jakoby jeden z największych polskich dostawców internetu, zdecydował się na odcinanie od sieci osób, które pobierają nielegalne treści z internetu...
Ktoś, kto nie zna szczegółów powie pewnie, że wreszcie wzięto się ostro za piratów... Niestety rzeczywistość wcale nie jest tak różowa...
Prawdopodobnie ten pomysł (o ile jest prawdziwy) to wynik lobbingu organizacji walczących o prawa autorskie (ia przede wszystkim kasę) dla twórców... Nie było by w tym nic złego, gdyby nie to, że do tej pory, w tym celu, próbowały one w tym celu m.in. uzyskać nieuprawniony dostęp do komputerów użytkowników sieci p2p...
Ponadto odcinanie użytkowników (klientów) od sieci, szczególnie teraz w dobie kryzysu, pomijając fakt, że nie ma większego sensu (jak ktoś naprawdę chce dostać piracki soft, filmy czy muzę to i tak dostanie... :)), jest po prostu aktem samobójczym. Dlaczego? Klienci, którzy zostaną odłączeni, przeniosą się do dostawcy, który nie prowadzi tak restrykcyjnej polityki khm..khm.. "antypirackiej"... A nasz "praworządny" provider... pójdzie z torbami...
Już teraz internauci, komentujący ten artykuł, tłumnie zapowiadają wypowiedzenie umów i przejście do innych dostawców...
Ponadto dyskusyjnym wydaje się, w jaki sposób dostawca miałby sprawdzać z kim łączy się jego klient? Jeśli połączenie jest nieszyfrowane, to może użyć tzw. sniffera do podglądu pakietów... tylko, że samo użycie takiego programu jest nielegalne... więc przez sam ten fakt provider złamałby prawo...
Poza tym na logikę, jaki jest sens oferować klientom łącza o prędkości 10 mbps, jeśli nie mogą niczego ściągać? Do przeglądania stron? Do poczty? To trochę tak, jakby kupować sobie Lamborghini Murcielago, z myślą jazdy tylko i wyłącznie do pracy... totalny bez sens... Im szybsze łącze, to aż prosi się o wykorzystanie tego potencjału... :)
Czas pokaże czy te założenia wejdą w życie...
Ktoś, kto nie zna szczegółów powie pewnie, że wreszcie wzięto się ostro za piratów... Niestety rzeczywistość wcale nie jest tak różowa...
Prawdopodobnie ten pomysł (o ile jest prawdziwy) to wynik lobbingu organizacji walczących o prawa autorskie (ia przede wszystkim kasę) dla twórców... Nie było by w tym nic złego, gdyby nie to, że do tej pory, w tym celu, próbowały one w tym celu m.in. uzyskać nieuprawniony dostęp do komputerów użytkowników sieci p2p...
Ponadto odcinanie użytkowników (klientów) od sieci, szczególnie teraz w dobie kryzysu, pomijając fakt, że nie ma większego sensu (jak ktoś naprawdę chce dostać piracki soft, filmy czy muzę to i tak dostanie... :)), jest po prostu aktem samobójczym. Dlaczego? Klienci, którzy zostaną odłączeni, przeniosą się do dostawcy, który nie prowadzi tak restrykcyjnej polityki khm..khm.. "antypirackiej"... A nasz "praworządny" provider... pójdzie z torbami...
Już teraz internauci, komentujący ten artykuł, tłumnie zapowiadają wypowiedzenie umów i przejście do innych dostawców...
Ponadto dyskusyjnym wydaje się, w jaki sposób dostawca miałby sprawdzać z kim łączy się jego klient? Jeśli połączenie jest nieszyfrowane, to może użyć tzw. sniffera do podglądu pakietów... tylko, że samo użycie takiego programu jest nielegalne... więc przez sam ten fakt provider złamałby prawo...
Poza tym na logikę, jaki jest sens oferować klientom łącza o prędkości 10 mbps, jeśli nie mogą niczego ściągać? Do przeglądania stron? Do poczty? To trochę tak, jakby kupować sobie Lamborghini Murcielago, z myślą jazdy tylko i wyłącznie do pracy... totalny bez sens... Im szybsze łącze, to aż prosi się o wykorzystanie tego potencjału... :)
Czas pokaże czy te założenia wejdą w życie...
poniedziałek, 26 stycznia 2009
środa, 24 grudnia 2008
Wesołych Świąt!

Jest taki dzień, bardzo ciepły choć grudniowy,
Dzień zwykły dzień,, w którym gasną wszelkie spory
Jest taki dzień, którym radość wita wszystkich,
Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski.
Z okazji zbliżających się świąt, chciałbym Wam wszystkim, którzy czytacie tego bloga, złożyć najserdeczniejsze życzenia zdrowia, szczęścia i pomyślności.
Wesołych Świąt!
sobota, 8 listopada 2008
Think.... BIG
Ostatnio dla relaksu bawiłem się programem Celestia - dzięki któremu mogłem podziwiać różne obiekty we wszechświecie.... Podczas takiej zabawy, trafiłem na Betelgezę, gwiazdę, której średnica jest 630 razy większa od Słońca (tak, tak 630 razy WIĘKSZA od Słońca!). Czyli jej średnica wynosi ok. 905 125 000 km.....
.jpg)
Zdjęcie Betelgezy wykonane przez teleskop Hubble'a
Pewnie wielu z was powie, że chciało by ten widok zobaczyć z bliska... ja wolę zostać tu na Ziemi.... dlaczego? Otóż, Betelgeza jest niestabilna i znajduje się w ostatnim stadium życia gwiazdy... Naukowcy przewidują, że w ciągu najbliższych kilku tysięcy lat, zginie w gigantycznej eksplozji.... Ta eksplozja będzie widoczna z naszej planety, i w tym okresie(klika miesięcy), Betelgeza będzie jaśniejsza od Księżyca.....
Zaciekawiło mnie, czy jest jakaś gwiazda większa od niej.... Wrzuciłem hasło "Betelgeza" do Wikipedii i na końcu notki o tym obiekcie znalazłem "Lista największych gwiazd...". Kliknąłem i okazało się, że największą z nich jest VY Canis Majoris, której średnica wynosi od. 1800-2100 średnic Słońca.... czyli mniej więcej 4 825 050 000 km (słownie: cztery miliardy osiemset dwadzieścia pięć milionów pięćdziesiąt tysięcy kilometrów średnicy....) robi wrażenie, nie? To więcej niż odległość Neptuna od Słońca... a to oznacza, że gdyby wstawić ją do Układu Słonecznego... Wszystkie planety, łącznie ze Słońcem (o Ziemi nawet nie wspominając), znalazły by się w jej wnętrzu.....
Gdy to przeczytałem, dreszcz przeszedł mi po plecach, a w mojej głowie była tylko jedna myśl:
- WOOOOW! Niezłe bydle...
Żeby sobie uzmysłowić, z czym tak naprawdę mamy do czynienia... z jakimi wielkościami... dodaną taką ciekawostkę, że gdyby człowiek chciał obejść piechotą
VY Canis Majoris zajełoby mu to 650 000 lat (dla porównania taki sam wyczyn na ziemi zajmuje 2 lata i 11 miesięcy).
A należy jeszcze wspomnieć, że VY Canis Maojoris, jest największą gwiazdą do tej pory odkrytą... Nie wiadomo czy we Wszechświecie, nie znajdują się większe od niej obiekty....
Świadomość istnienia takich gigantów uczy pokory.... Nasze Słońce, wydaje się, pyłkiem przy VY Canis Majoris... a co dopiero Ziemia......

Porównanie rozmiarów Słońca i VY Canis Majoris
Na koniec filmik pokazujący porównanie średnic Ziemi i innch planet, oraz m.in Betelgezy jak i VY Canis Majoris
.jpg)
Pewnie wielu z was powie, że chciało by ten widok zobaczyć z bliska... ja wolę zostać tu na Ziemi.... dlaczego? Otóż, Betelgeza jest niestabilna i znajduje się w ostatnim stadium życia gwiazdy... Naukowcy przewidują, że w ciągu najbliższych kilku tysięcy lat, zginie w gigantycznej eksplozji.... Ta eksplozja będzie widoczna z naszej planety, i w tym okresie(klika miesięcy), Betelgeza będzie jaśniejsza od Księżyca.....
Zaciekawiło mnie, czy jest jakaś gwiazda większa od niej.... Wrzuciłem hasło "Betelgeza" do Wikipedii i na końcu notki o tym obiekcie znalazłem "Lista największych gwiazd...". Kliknąłem i okazało się, że największą z nich jest VY Canis Majoris, której średnica wynosi od. 1800-2100 średnic Słońca.... czyli mniej więcej 4 825 050 000 km (słownie: cztery miliardy osiemset dwadzieścia pięć milionów pięćdziesiąt tysięcy kilometrów średnicy....) robi wrażenie, nie? To więcej niż odległość Neptuna od Słońca... a to oznacza, że gdyby wstawić ją do Układu Słonecznego... Wszystkie planety, łącznie ze Słońcem (o Ziemi nawet nie wspominając), znalazły by się w jej wnętrzu.....
Gdy to przeczytałem, dreszcz przeszedł mi po plecach, a w mojej głowie była tylko jedna myśl:
- WOOOOW! Niezłe bydle...
Żeby sobie uzmysłowić, z czym tak naprawdę mamy do czynienia... z jakimi wielkościami... dodaną taką ciekawostkę, że gdyby człowiek chciał obejść piechotą
VY Canis Majoris zajełoby mu to 650 000 lat (dla porównania taki sam wyczyn na ziemi zajmuje 2 lata i 11 miesięcy).
A należy jeszcze wspomnieć, że VY Canis Maojoris, jest największą gwiazdą do tej pory odkrytą... Nie wiadomo czy we Wszechświecie, nie znajdują się większe od niej obiekty....
Świadomość istnienia takich gigantów uczy pokory.... Nasze Słońce, wydaje się, pyłkiem przy VY Canis Majoris... a co dopiero Ziemia......

Na koniec filmik pokazujący porównanie średnic Ziemi i innch planet, oraz m.in Betelgezy jak i VY Canis Majoris
Etykiety:
beltegeza,
beteleguse,
słońce,
sun,
universe,
VY Canis Majoris,
wszechświat
Subskrybuj:
Posty (Atom)
