środa, 25 sierpnia 2010

Piękno natury

Są takie chwile kiedy mam ochotę podnieść ręce do góry i zakrzyknąć z radości i zachwytu z powodu tego, co widzę. Cóż to takiego? Natura, a szczególnie nocne, rozgwieżdżone niebo, które ukazując niesamowite, wręcz mistyczne piękno, jednocześnie uczy pokory, że my ludzie, wobec potęgi wszechświata jesteśmy niczym... Jak potężny musi być Ten, spod którego ręki wyszło to wszystko?
To co dodatkowo zaskakuje, to, że w tym pozornym chaosie, jest niesamowity porządek, mimo ogromu tego wszystkiego co widzimy, wszystkie planety, gwiazdy galaktyki są ze sobą ściśle powiązane i oddziaływują na siebie wzajemnie. I nie ważne, że odbywa się to za pośrednictwem praw fizyki. I im bardziej zagłębiam się w te zależności i szczegóły, to tym bardziej się utwierdzam, że to wszystko jest zbyt skomplikowane i zarazem zbyt regularne aby mogło byc dziełem czystego przypadku...

Poniżej film, który mnie zainspirował do napisania tego posta

Joshua Tree Under the Milky Way from Henry Jun Wah Lee on Vimeo.


P.S
Kiedy widzimy na nocnym niebie Drogę Mleczną - mamy niezwykłą okazję podziwiac naszą galaktykę jakby w przekroju... I przed naszymi oczami rozciąga się panorama na kilkadziesiąt lat świetlnych..

EDIT:
poniższy filmik doskonale ilustruje rozmiary zbadanego dotychczas Wszechświata: wszelkie wymiary i odległości są zachowane w skali.

1 komentarz:

Katarzynka pisze...

:) Aż mi ciarki przeszły po przeczytaniu Twojego posta... Ale nawet takiemu laikowi i humaniście jak ja, który dostrzega i wie może jedną milionową tego, co Ty o regularnościach i zależnościach natury, i tak nie mieści się w głowie, że może to być dziełem przypadku... :) Pozdrawiam!!